Punkt widzenia Angeli
"Nie zrób nic głupiego" – poprosiłam go. Wciąż trzymałam się go, jakby od tego zależało moje życie. Staliśmy przed domem, nieświadomi tego, co działo się wokół nas. Nie wiedziałam, co sprawiło, że zaufałam mu na tyle, by tak przed nim otworzyć. Może dlatego, że on również się przede mną otworzył.
Poczułam się trochę lepiej, wiedząc, że nie wyrzucił mnie z rezydencji Alfy dla






