KSIĘGA 2: ROZDZIAŁ 4
Z perspektywy Harriette
Czy to był sen? Czy to była wizja? A może koszmar? Nie miałam pewności, ale czymkolwiek to było, zdarzało się po raz pierwszy.
Ledwie zamknęłam oczy i poczułam, że osuwam się w podświadomość, moje powieki znów gwałtownie się uniosły, a ja znalazłam się na zewnątrz pokoju, w którym się zatrzymałyśmy. Spojrzałam do środka, a pierwszą rzeczą, jaką zobaczył






