CHAPTER 192
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Miał być w domu przed północą.
Obiecał mi.
O pierwszej w nocy nie było po nim śladu.
Sprawdziłam telefon po raz – jak sądzę – czterdziesty siódmy i znalazłam to samo, co przy poprzednich czterdziestu sześciu razach, czyli wiadomość, którą wysłał wczesnym wieczorem: *Wychodzę z chłopakami, nie czekaj.*
Potem nic.
Wybrałam jego numer. Zadzwonił sześć razy, po czym włączyła






