Punkt widzenia Magnusa
Pięć minut przed naszym przybyciem do Stada Zamarzniętej Gwiazdy tata mnie budzi. Wygląda na to, że potrzebowałem trochę snu i cieszę się, że mam chwilę, by dojść do siebie.
Moje oczy rozszerzają się ze zdziwienia, gdy widzę przy bramie tylko jednego Wojownika. Nigdy nie byłem w Stadzie, którego wejścia strzegłoby mniej niż czterech Wojowników.
„Cztery Wilki tuż za granicą t






