Perspektywa Milki
Wyciągam torbę spod łóżka i wracam do naszego salonu, by zobaczyć, jak mama pisze coś w swoim fałszywym szkicowniku.
– Tylko po to, by ta Suka wiedziała, że może sobie wziąć tego Dupka – mówi mama, widząc, że na nią patrzę.
Milczę, kręcąc głową. To decyzja mamy i nie zamierzam jej powstrzymywać. Ruszam za nią do drzwi, a po tym, jak Renegatka upewnia się, że nikogo tam nie ma, ot






