Z perspektywy Giselle
Nie należę do osób, które uciekają przed kłopotami, ale w tym przypadku nie chciałam narażać życia innych ludzi.
Dlatego moją pierwszą reakcją na plan Gilleana było powiedzenie: \"Nie ma mowy\". Nie chciałam zostawiać rodziny, ale Casimir zauważył, że od razu zorientowaliby się, że zniknęłam, gdyby nie widzieli członków mojej rodziny, i właśnie dlatego chcieli mnie potajemnie






