Punkt widzenia Amira
Matrius był w ostatnich dniach wrzodem na tyłku. Nie chce mi powiedzieć, co go gryzie, a ja już kilka razy zepchnąłem go na najdalsze terytoria mojego umysłu.
Nie przypominam sobie, czy kiedykolwiek wcześniej tak się zachowywał, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Nigdy nie słyszałem o Wilku, który nieustannie krążyłby w umyśle swojego Człowieka, ani nie słyszałem o Wilku, któ






