Punkt widzenia Mateji
Kiedy czas zbliża się do północy, rozmawiam z Tatą. Echo siedzi z tyłu mojej głowy, bacznie obserwując, jak wskazówki zegara przesuwają się na właściwe miejsce.
– Przeznaczony, Przeznaczony, Przeznaczony – zaczyna skandować Echo, gdy zegar wybija północ. Nagle przerywa jej jakiś huk, a moja uwaga wędruje w stronę, z której dobiegł hałas.
Moje oczy krzyżują się z oczami Amira,






