Perspektywa Meadow.
Budzę się w czyichś szczelnie oplatających mnie ramionach i uśmiecham się, gdy widzę Makaya z głową opartą na mojej klatce piersiowej i ręką przerzuconą przez moją talię.
"Śpi tak od ponad godziny; nie drgnął nawet o milimetr" – informuje mnie Myka poprzez naszą więź myślową.
Myka składa pocałunek na czubku mojej głowy, zanim wstaje z łóżka, po czym przemierza pokój, by udać si






