Obudziłam się z poczuciem, że coś jest nie tak. Mój mózg był zbyt zaspany, by odgadnąć powód. Na zewnątrz wciąż panował mrok, a Alaric smacznie spał, obejmując mnie ramieniem. Uśmiechnęłam się i spróbowałam zmusić umysł do pracy. Zmarszczyłam nos. Czy w domu pojawiło się coś nowego, co zaburzyło mój zmysł węchu? Wciągnęłam głęboko powietrze, by to zidentyfikować, i zamarłam.
– Ric – szepnęłam, sz






