Podczas gdy przygotowywano scenę, po sali poniósł się szmer szeptanych rozmów. Watahy, które nie były wtajemniczone w plan, gorączkowo wymieniały uwagi z kimkolwiek w ich pobliżu. Chciałem osobiście wysunąć przynajmniej jedno z oskarżeń, lecz Cami i reszta przekonali mnie, że będzie lepiej, jeśli zrobi to ktoś inny. Argumentowali to tym, że Julian potraktuje to jako zemstę za jego próby zjednoczen






