Kiedy Alaric zabrał mnie z powrotem do domku, mój świat w końcu zwolnił. Nie rozmawialiśmy w drodze powrotnej ani gdy posadził mnie na krześle na słonecznym tarasie na tyłach domku. Słyszałam, jak mówił swojej ciotce, że nastąpiła zmiana planów i resztę poranka spędzimy na miejscu. Jak zwykle, Eleanor nie pytała dlaczego. Po prostu odesłała go do mnie z tacą pełną herbaty i ciastek. Uśmiechnęłam s






