Alaric wyglądał tak poważnie. To był idealny poranek; budzenie się w jego ramionach i czas spędzony na zwykłych rozmowach o watasze, naszym domu… Ale wiedziałam, że to będzie coś innego.
‘Myślę, że jeszcze dziś rano powinniśmy spotkać się z radą’, oznajmił.
‘Dziś rano? Ależ wyniki będą dopiero po obiedzie’, powiedziałam.
‘Wiem o tym. Chcę to jednak załatwić przed tym czasem’.
‘Co dzieje się w tym






