Kyle uśmiechnął się z politowaniem. W jego oczach mignął cień smutku. – Owszem, zostałem oszukany. I to przez ciebie, Alice. Nie miałem pojęcia, że człowiek potrafi odstawić aż taki teatrzyk.
Zrobił kilka kroków, uspokoił oddech, po czym rzekł powoli: – Czy nie chciałaś zawsze wiedzieć, co wydarzyło się przez te dwa dni, kiedy byłaś nieprzytomna? Teraz powiem ci wszystko.
Alice zmarszczyła brwi, w






