Alice niedbale otarła łzy z twarzy i powiedziała cicho: "Skoro mordercą nie jestem ja, czy mogę opuścić to miejsce?"
"Nie!" – krzyknął Kyle.
Alice spojrzała na zimny wyraz twarzy Kyle'a i parsknęła chłodno. "Dlaczego? Od teraz nie masz powodu, by mnie więzić. Opuszczam to miejsce, opuszczam was, hipokryci."
Alice odwróciła się, by odejść, ale Kyle zatrzymał ją i zaczął błagać: "Allie, nie odchodź.






