Plask.
Ruby mocno spoliczkowała Alice. Alice upadła na ziemię.
Kącik jej warg zaczął krwawić, a ją samą ogarnęły zawroty głowy. Zraniła się w kolana, a z ran zaczęła sączyć się krew.
„Za kogo ty się uważasz? Szukasz kłopotów, obrażając mojego klienta w ten sposób?”
Quill w pośpiechu zakończył swoje przyjęcie urodzinowe. Ruby wyczuła pismo nosem. Sprawdziła więc monitoring i znalazła powód.
„Ochron






