Słysząc to, Alice wcale nie poczuła się upokorzona.
Z tego, czego dowiedziała się o Jarvisie przez te kilka dni, wiedziała, że ten mężczyzna żartuje i celowo się z nią droczy.
Było tak zwłaszcza wtedy, gdy na jego twarzy gościł ten wyjątkowy uśmiech.
Zawsze był taki, gdy się z nią droczył.
Alice udała złość i mruknęła: "Chodźmy. Jeśli się spóźnimy, nie zdołasz zobaczyć swojej bogini."
Alice wiedzi






