Odwróciłam się od niego; na jego widok czułam, jakby czyjaś pięść zaciskała się na moim gardle, klatce piersiowej, moim sercu. Przygryzłam dolną wargę i pociągając nosem, wytarłam policzek o plecy Angela.
– Jak możesz znieść odsyłanie nas w ten sposób?
Moje serce pękło. Próbowałam zapanować nad uczuciami, kołysząc się z boku na bok, by syn znowu zasnął.
Mocne palce objęły moje ramię i poczułam go






