Czuję opuszki palców sunące po moich ramionach, barkach. Mojej twarzy, policzkach, oczach, ustach. Powoli mrugam, wyrywając się ze snu. Wita mnie kompletna ciemność. Znów rejestruję ten sam dotyk, tym razem przesuwa się po mojej szyi, brodzie, zanim wraca na moje usta.
Czy ktoś mnie dotyka? – Enzo? – wołam, w moim głosie wciąż kryją się resztki snu.
– Hmm? – nuci ktoś tuż przede mną.
Czuję g






