„Co tam, Marco!” – uśmiechnęłam się, machając do niego obiema rękami.
„Hej, siostra, jak leci?” – wciąga mnie w niedźwiedzi uścisk, a potem jedną ręką czochra mi włosy.
„Przestań to robić, zniszczysz mi fryzurę” – próbuję się wyrwać.
„Daj spokój, nie widziałem cię od paru dni” – puszcza mnie, ale wciąż trzyma za ramiona. „Starszy brat zapewnił ci zajęcie?” – porusza sugestywnie brwiami.
„Pr






