Enzo i ja spędziliśmy magiczny weekend. Zostaliśmy w naszym apartamencie w mieście i cieszyliśmy się wartościowym czasem we dwoje. Uwielbiałam każdą jego chwilę i nie chciałam wyjeżdżać. Enzo, wyczuwając moją niechęć, obiecał, że częściej będziemy spędzać czas sami, i doceniłam to. Teraz wiem, że starał się, jak tylko mógł, by dać mi to, czego pragnęłam. Dopiero zaczynam akceptować to, że on jest






