Mały smok, skulony w trawie, wpatrywał się w swój cel. Jego cienki, długi ogon falował w powietrzu, a duże, zielone oczy były skupione na zdobyczy w oczekiwaniu na idealny moment. Jego małe biodra lekko drgały, gotowe do skoku. Jego mały pysk drżał nerwowo.
Nagle mały gryzoń się poruszył, a smok skoczył, żeby go złapać. Małe stworzonko pisnęło pod wpływem nagłego ataku, ale było już za późno – gr






