Dźwięk łamanej kości i towarzyszący mu krzyk rozbrzmiały kilka sekund później. Nawet Henry odwrócił wzrok, czując się nieco nieswojo. Wiedział, jak bezlitosna potrafiła być jego rodzina, ale do tej pory nie miał wielu okazji, by osobiście być tego świadkiem. Niemniej jednak on również był wściekły na to, co się wydarzyło.
– Co miałaś do powiedzenia o Williamie? – zapytał, robiąc krok w przód po r






