Ofelia podbiegła do księżniczki ogarnięta kompletną paniką. Co się działo? Elżbieta osunęła się z krzesła niczym martwa lalka! Jej pierwszym odruchem było sprawdzenie pulsu i oddechu, ale zaledwie w ciągu kilku sekund uświadomiła sobie, że księżniczki nie otruto, lecz odurzono.
– Sofio! – zawołała.
– Sprawdziłam obie filiżanki, pani, przysięgam! – odpowiedziała młoda kobieta, szlochając w szoku.






