Pocałunek Artura był delikatny, powolny i słodki. Ofelia nie mogła powstrzymać uśmiechu na jego ustach. Skoro skończyła już pisać listy, oplotła ramionami jego szyję i pozwoliła mu przysunąć się bliżej, wstając i poddając się prowadzeniu do łóżka. Dłonie Artura na jej skórze były gorące, tak gorące, że aż przechodziły ją małe dreszcze rozkoszy od tego pysznie ciepłego uczucia. Uwielbiała znajomy z






