Płacz noworodka odbił się echem od ścian jaskini.
"Mały książę przyszedł na świat, Wasza Wysokość!"
Ophelia była wyczerpana. Nie miała pojęcia, ile czasu minęło, ani jak bardzo była naprawdę zmęczona, ale płacz dziecka był wszystkim, co potrzebowała usłyszeć. Zajęło im jeszcze kilka minut, zanim umyły noworodka, a Ophelia mogła złapać oddech, ale potem mogła wreszcie się zrelaksować i po raz pie






