Z perspektywy trzecioosobowej:
„Więc kto do cholery przed chwilą zabrał Giselle?” – zapytała przerażonym tonem Natalie, wskazując na miejsce parkingowe, gdzie jeszcze przed momentem stał czarny mercedes.
„Ktoś uprowadził Giselle!” – jęknął z frustracją Kevin, uderzając pięścią w stół i łamiąc go przy tym.
…….
<b>Tymczasem wewnątrz czarnego mercedesa,</b>
„Riven, co ty robisz? Czy tak zachowałbyś s






