Carissa i Rafael dotarli na niewielkie wzgórze. Liście dawno opadły, a pagórek porastała skąpa roślinność. Liczne ścieżki prowadziły na wyżej położone tereny. Wiatr wył, przypominając chór zawodzących upiorów.
Rafael stał na szczycie wzgórza z dłońmi splecionymi za plecami, wpatrując się w ścieżkę po lewej stronie. Tuż przy niej wznosił się pusty pomnik.
– Mieszkańcy Ilirii postawili ten pusty pom






