Głos Aurory był wystarczająco głośny, by usłyszeli go wszyscy generałowie i Mistyczna Armia.
Aurora szczyciła się swoją bezpośredniością i mówiła bez ogródek. Jej słowa pogłębiły jednak tylko pogardę u tych, którzy już patrzyli na Carissę z góry. Szmery niezadowolenia przerodziły się w potok obelg, przytłaczając Carissę.
Violet i inni byli wściekli, a ich twarze pobladły z gniewu. Gdyby nie zasady






