Serce Aurory zabiło mocniej; spojrzała w ciemne oczy Carissy, a następnie na nienaznaczony drewniany kij w jej dłoniach. Była zdumiona.
Czy to mógłby być niezwykły drewniany kij?
Oczywiście! Rafael zrobiłby wszystko, by chronić Carissę. Jakże mógłby dać jej zwykły drewniany patyk?
Z tą myślą Aurora uśmiechnęła się drwiąco. "Ten kij to z pewnością coś więcej niż zwykły kawałek drewna, prawda? Wydaj






