Punkt krytyczny
********
Lottie nie mogła oddychać.
Nie tak jak trzeba. Nie w pełni.
Nie, kiedy każdy centymetr jej skóry wciąż płonął od dotyku Nate’a. Nie, kiedy jej usta wciąż mrowiły od sposobu, w jaki ją całował, jakby była jedyną rzeczą na świecie, która się liczyła – tylko po to, by się oderwać, jakby to był jakiś błąd.
Jej dłonie zacisnęły się w pięści, gdy stała przed drzwiami jego gabine






