Lottie siedziała na skraju łóżka, zaciskając dłonie w pięści na kolanach. Delikatny blask lampki nocnej kąpał pokój w złotym odcieniu, ale nie rozgrzewał zimnego strachu, który osiadał w jej piersi. Słyszała, jak Nate chodzi po pokoju, jego ruchy były napięte, rozważne – jak człowieka idącego po linie, wiedzącego, że jeden zły krok może wszystko zrujnować.
Już wcześniej czuła ten ciężar, ten przyt






