Świat poza magazynem wydawał się inny. Lżejszy. Jakby ciężar wszystkiego, przez co przeszli, w końcu zniknął, pozostawiając jedynie surową, niepewną drogę przed nimi. Pulsujące czerwone i niebieskie światła policyjnych samochodów rzucały cienie na chodnik, ale nic z tego nie wydawało się Lottie realne. Stała tam, otulona za dużym płaszczem, który Nate narzucił na jej ramiona, wpatrując się w ziemi






