Noc Prawie-Rzeczywistości
******
Chata spowiła się ciemnością, szum elektryczności zniknął, gdy generator wydał z siebie ostatnie, pokonane prychnięcie.
Lottie wciągnęła gwałtownie powietrze. Następująca po tym cisza była niemalże dławiąca, taka, która sprawiała, że każdy dźwięk – każde uderzenie serca, każdy oddech – wydawał się zbyt głośny.
Nagle płomyk światła przeciął ciemność.
Odwróciła się w






