Gdy świt rozlał się nad horyzontem, rzucając ciepłe, złote światło do sypialni Lottie, obudziła się z niepokojem. Pocałunek z Natem z poprzedniej nocy wciąż palił ją na ustach, wzniecając wir emocji. Przekroczyli pewną granicę, rozpalając ogień, którego żadne z nich nie mogło zignorować, a jednak cienie ich przeszłości wydawały się większe niż kiedykolwiek. Lottie wciąż czuła echo gróźb Victora w






