Alexander
Minęło siedem tygodni, odkąd zabrałem Victorię do sierocińca, żeby mogła porozmawiać z dyrekcją o swoim pomyśle, i w końcu nadszedł dzień inauguracji.
Moi rodzice, rodzeństwo, teść, Leo i kilka innych osób są tu, w sierocińcu, by być tego świadkami.
Chociaż Leo sugerował, żeby zaprosić prasę, natychmiast odrzuciłem tę propozycję, ponieważ nie lubię nagłaśniać wszystkiego, co robię dla dz






