Alexander
Ponowne spotkanie z Oliverem niespełna dwadzieścia cztery godziny po tym, jak pchnąłem go na ziemię, budzi we mnie ochotę, by znów to zrobić, ale powstrzymuję się, bo w porównaniu z naszym wczorajszym miejscem spotkania to miejsce jest znacznie bardziej publiczne.
Ponieważ jest wcześnie rano, w ogródku restauracji znajduje się bardzo mało gości. Siedzę z nim w kącie, nienawidząc faktu, ż






