Evelyn
Głośniki w przestronnej sali kina domowego dudnią wystarczająco głośno, by przykuć moją uwagę do serialu, ale moje niespokojne myśli są znacznie głośniejsze. Zaledwie zwracam uwagę na ekran, wciąż próbując odgadnąć, co jeszcze może dziać się w sprawie Harrisonów.
Dopiero dzwonek telefonu sprawia, że wzdrygam się i otrząsam, kładąc dłoń na piersi, by znów poczuć spokój.
Sięgam po telefon, sp






