Alexander
Mogłem przyjść zobaczyć się z Isabellą w noc, w którą zaatakowała Victorię, ale wtedy nie była aż tak ważna. Wiedziałem też, że nie będzie w stanie uciec, skoro ją zamknęliśmy.
Leo i ja docieramy pod drzwi pokoju, w którym przebywa; zatrzymuję się w miejscu, kilka razy rozciągając szyję, żeby zachować spokój.
– Na pewno chcesz to zrobić? – pyta. – Wyglądasz, jakbyś zamierzał rozkwaśić je






