Alexander
„Więc to jest ten moment, żeby porozmawiać, bo prawie jesteśmy na miejscu.” Ton mojego głosu wciąż jest podszyty irytacją.
„Chodzi o tego niedźwiedzia.”
Moje spojrzenie i ton natychmiast łagodnieją, gdy na nią patrzę. „Mów dalej.”
Gdy wyjaśnia mi każdy szczegół dotyczący tego, co spotkało jej matkę i obecności tego samego rodzaju niedźwiedzia, moje serce tak naprawdę trochę pęka.
Widzę,






