Victoria
Patrzenie za siebie wydaje się nie mieć sensu, bo dostrzegam jedynie mężczyznę w kombinezonie roboczym i czapce, ciągnącego worek ze śmieciami. Mimo to po raz kolejny rozglądam się dookoła, zastanawiając się, co skłoniło zszokowaną Isabellę do takiej ucieczki. Chyba musiałam to przeoczyć.
Podczas gdy ja rozmyślam o tym, co to mogło być, ze zdumieniem przechylam głowę. Zebranie się z powro






