Alexander
Patrząc w lustro, mocuję się z krawatem, co frustruje mnie jeszcze bardziej, bo kończy mi się czas. Wiem, że ojciec znowu do mnie zadzwoni, żądając, bym pośpieszył się na to dzisiejsze pilne spotkanie wieczorem.
Gdy w końcu udaje mi się go zawiązać poprawnie, przechylam głowę w bok, spoglądając na Isabellę przez lustro. Jest zwinięta w kłębek na moim łóżku.
Odkąd wróciła z sierocińca, ni






