Victoria
Minęło ponad sześć godzin, odkąd Alexander wyszedł, a wciąż nie wrócił do domu. Jest już siódma wieczorem.
Kiedy powiedziałam mu, co wydarzyło się w sierocińcu, natychmiast wybiegł z domu bez słowa i odjechał sam.
Nie wiem, co robił od tamtej pory, ale miałam wrażenie, że mi uwierzył. Nie chcę robić sobie zbytnich nadziei, ale tak właśnie czułam. W jego oczach pojawiło się spojrzenie, jak






