Victoria
Isabella tarasuje drogę, zmuszając kierowcę do zatrzymania pojazdu i nie zważając na nic, pędzi do okna na tylnym siedzeniu, zaczynając w nie walić.
Jak bardzo straciła nad sobą kontrolę, skoro posuwa się do takich kroków? Przecież nawet nie wie, kto jest w środku. W tej chwili w samochodzie mógł być każdy z członków rodziny Alexandra. Czy o tym nie pomyślała? Czy po prostu ma to gdzieś?






