— Wiem — powiedziała Avery.
— Bastian Lune zostanie tutaj z połową naszych wojowników. Będzie cię pilnował — dodał Kace.
— Wiem — skinęła głową.
— Wrócę — obiecał.
— Obiecaj — zażądała.
— Obiecuję — przytaknął. Ona również skinęła głową.
— Będziemy czekać — powiedziała, kładąc dłoń na brzuchu.
— Gdybym miał wybór, nie odstępowałbym cię na krok — wyznał, kładąc swoją dłoń na jej dłoni.
— Wiem — uśm






