— Dopiero jadła i ma zmienioną pieluchę. Po prostu marudzi — powiedział głosem pozbawionym wszelkich emocji.
— Czy mogę do niej pójść? Dawno jej nie widziałam — zapytała Avery.
— Nie ma sprawy, jeśli chcesz — odparł.
Avery spojrzała na Kace’a, wstała i poszła w stronę płaczu dziecka. Znalazła ją w pokoju dziecięcym. Leżała na plecach, wrzeszcząc wniebogłosy i wymachując rączkami.
— Hej, malutka —






