Mocno przytulam syna do siebie i staram się jak najbardziej ukryć jego twarz przed tymi niszczycielskimi bestiami.
Jednak jego ciche popiskiwanie uświadamia mi, że marnie mi to wychodzi. Mały nerwowo rozgląda się wokół, a jego wzrok raz po raz wraca do ojca, który właśnie zdejmuje koszulę i przygotowuje się do przemiany.
Nie mogę nawiązać więzi mentalnej, Evanderze. Jedynym sposobem na ratunek jes






