Kaelen.
— Nie bierz takiej szansy za pewnik, synu — Evander zatrzymuje się i czeka, aż zrównam z nim krok.
Zauważyłem, że w chwili, gdy tylko opuszcza dom, otacza go silna straż. Wśród towarzyszących mu osób są jego Beta oraz chłopak w moim wieku. Bez słowa domyślam się, że to syn Bety.
Po obu stronach idzie dwóch uzbrojonych żołnierzy, dwóch kolejnych za nami i dwóch z przodu.
— Oddałbym wszystko






