Elara.
„Tato, to pułapka” — szybko nawiązuję więź myślową z ojcem, gdy nieznajomy mężczyzna ujawnia swoją obecność w pomieszczeniu. Powietrze wokół nas gęstnieje, stając się duszące. W przeciwieństwie do Viktora, człowiek, który właśnie wszedł, emanuje potęgą, choć nie dorównuje ona mojemu ojcu.
Kim on do diabła jest?
„Już idę, skarbie, nikt cię nie dotknie. Ten sukinsyn...” — warczy wściekle tata






