Mały Kian czuł, że grozi mu niebezpieczeństwo. Jak tylko mężczyzna postawił go na ziemi, skorzystał z okazji i popędził w las. Nie zamierzał czekać na to, co stanie się dalej. Chłopiec zamierzał odnaleźć mamusię, mimo że nie miał pojęcia, która droga go do niej doprowadzi.
Mężczyzna jednak nie mógł ryzykować wejścia na teren watahy bez powodu. Gdyby chłopiec wciąż tu był, miałby wymówkę. Wie też,






